Szkoła przetrwania

Tygrysek i Puchatek wpadli na wspaniały pomysł. Postanowili , że zorganizują w lesie najprawdziwszy kemping. Chcieli zaprosić też Prosiaczka. Mimo iż on wiecznie się czegoś boi, chętnie zgodził się na taki wspólny wyjazd. Przygotowali sobie namiot, śpiwory i kubeczki termiczne, żeby zawsze mieć przy sobie coś ciepłego do picia. A co zabrał ze sobą Kubuś Puchatek? Oczywiście baryłkę z miodem. Kiedy tak szli do lasu, zaczęło im się wydawać, że ktoś ich śledzi. Rzeczywiście. Już od dawna podążał za nimi Królik. Okazało się, że on także chciał dołączyć do ich szkoły przetrwania. Puchatek, Tygrysek i Prosiaczek, bardzo chętnie przyjęli go do swojego grona. I już na początku wykorzystali jego umiejętność rozstawiania namiotu. Teraz, trzeba było ugotować jakiś obiad. Królik miał ze sobą cały zapas marchewki. Cóż – nie było nic innego do jedzenia. Wieczorem usiedli razem przy ognisku i każdy z nich opowiadał straszne historie. Wszyscy – oprócz Prosiaczka, który miał bardzo bujną wyobraźnię i tak przestraszył się opowieści Puchatka, że trząsł się ze strachu.

Ciekawe wpisy: