Smutny Puchatek

Kubuś Puchatek był dziś wyjątkowo wesoły. Postanowił odwiedzić któregoś ze swoich przyjaciół , i wybrać się z nim na spacer. Ach jaką miał dziś ochotę na rozmowę o niczym i wspólne jedzenie miodku z jego baryłki. Najpierw zapukał do Krzysia. Ten otworzył mu drzwi nieco zniesmaczony. Nasz głupiutki Miś zupełnie tego nie zauważył. Za to Krzyś od razu powiedział, że nigdzie dziś nie pójdzie, bo ma na głowie masę innych zajęć – nie odrobił jeszcze lekcji, a w dodatku obiecał, że pomaluje płot w ogrodzie. Cóż, trochę zasmucony Kubuś postanowił, że odwiedzi Królika. A ten o dziwo musiał dziś wysprzątać całą swoją norkę. On także nie miał czasu dla Puchatka. A może osiołek? Osiołek świętował wczoraj odnalezienie swojego ogonka, i teraz odsypia nieprzespaną noc. Nawet Prosiaczek postanowił dziś malować obraz nad rzeką. Nikt nie miał czasu dla Kubusia.. Sowa mądra głowa czytała kolejną książkę. A on był sam. Jak palec. Tylko on, i jego ukochana baryłka z miodkiem. Położył się na łące i obserwował chmury. Zasnął.